13 lipca 2015 3 Minut

7 Przykazań Mateisty

Paweł Piwowar

Paweł Piwowar

Odkrywa świat Yerba Mate od 2005 roku

7 Przykazań Mateisty
Mateista z yerbą na dłoni

Internet przepełniony jest różnymi informacjami o Yerba Mate. Jedne są sensowne, a inne, no cóż, nieco mniej. Ale jest kilka najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać popijając „zielone złoto Indian Guarani”.

Oto 7 Przykazań Mateisty, które wymyśliliśmy jeszcze jako firma Dobre Ziele w 2015. Co ciekawe, nadal są one aktualne!


Złote zasady picia Yerba Mate


1. NIGDY nie zalewaj yerby wrzątkiem

Wrzątek, a w zasadzie woda powyżej 85°C parzy yerbę tak, jak naszą skórę. Nie dość, że smak takiej mate będzie nie do strawienia, to na dodatek straci ona wiele cennych właściwości.

2. Nie mieszaj bombillą naparu.

Raz zatknięta o dno naczynia bombilla powinna już zostać w swojej pozycji. Jeśli będziesz mieszał rurką, struktura suszu zostanie zaburzona i uwolnione drobinki pyłu mogą łatwo przytkać rurkę. Jeśli i tak rurka Ci się przytyka podczas picia, można delikatnie nią pomanewrować, np. lekko podważając susz. Taki delikatny ruch może pomóc, ale nie jest to żadne mieszanie!


3. Syp tyle suszu, ile chcesz.

Nie musisz zawsze wypełniać naczynka aż do 3/4 objętości yerbą, jak sugeruje wiele źródeł internetowych. Polecamy tak zrobić, ale nie dla każdego będzie to idealne rozwiązanie. Jeśli wolisz mieć więcej naparu naraz lub preferujesz łagodniejszy smak, możesz spokojnie zasypać połowę, albo i mniej naczynia. Pamiętaj jedynie, że im mniej suszu, tym łatwiej zapchać rurkę, a smak szybciej się wypłukuje.


4. Dziel się yerbą, ale z rozmysłem.

Nie częstuj nowicjusza pierwszą „zalewką” z wielkiej tykwy wypełnionej np. mocnym i pylastym Pajarito... Zamiast przekonać go do tego wspaniałego naparu, zrazisz przyjaciela zbyt intensywnym smakiem. Pamiętaj, że kolejne zalania są coraz łagodniejsze w smaku i będą lepszą zachętą do odkrycia yerbowego świata.


5. Nie wstydź się „siorbania”.

Yerbę pije się przez rurkę, nie można więc uniknąć specyficznego, bulgoczącego siorbania, zapijając napar do końca. Spokojnie – zasiorb sobie, przy yerbie to normalna rzecz. A jeśli to ktoś poczęstował Cię mate, będzie to dla niego dobry sygnał: „Hej, skończyłem, możesz wziąć naczynko i napełnić ponownie.”


6. Nie śpiesz się do yerby.

Po pierwszym zalaniu daj listkom chwilę czasu na wypuszczenie cennych soków. Pierwsze zalanie, według legend, wypija św. Tomasz. Tak naprawdę to po prostu susz wchłania pierwszą porcję wody, ale dzięki tej legendzie nigdy nie będziesz yerbki pił „do lustra”, zawsze będzie z Tobą nierozłączny kompan. A przy okazji, dzięki temu napar będzie lepiej się filtrował.


7. Pamiętaj – o gustach się nie dyskutuje.

To, że komuś jakaś yerba nie spasowała, to nie znaczy, że dla Ciebie też będzie niedobra. I vice versa – Twoja ulubiona marka dla kogoś innego może być nie do przyjęcia. Warto próbować różnych yerb i szukać swojego smaku.


A Ty, co o tym myślisz? Jakiego przykazania Ci brakuje?

Paweł Piwowar Paweł Piwowar

Aktywnie pije yerbę ponad 20 lat. Badał ją laboratoryjnie na studiach, opowiadał o niej światu, aż w końcu postanowił zostać najlepszym dilerem Yerba Mate w Polsce. Czy mu się udało, to już nie nam oceniać. Uwielbia cały dzień sączyć brazylijskie chimarrão lub klasyczne susze przyrządzone w małych naczynkach.

Może cię zainteresować

Proponujemy do dalszego czytania